Czy przy rotawirusach temperatura się pojawia?

Dość często jest tak, że objawy, które pojawiają się przy jednej chorobie, mogą się też pojawiać przy kolejnych, a to oznacza, że na początku postawienie prawidłowej diagnozy będzie utrudnione. Nie mniej jeśli mamy dzieci, warto znać przynajmniej te podstawowe choroby, które najczęściej występują w tym przedziale wiekowym. Wiedzieć skąd się biorą, jakie są pierwsze objawy, jak i w jaki sposób je leczyć. Wówczas będzie istniała szansa, że uda nam się zakończyć daną chorobę dość szybko, a jednocześnie też, będziemy mogli zmniejszyć jej dokuczliwość. Dlatego warto wiedzieć, co może sygnalizować, że mamy do czynienia z rotawirusami.

To musimy wiedzieć

Wśród dzieci bardzo często występującą chorobą są rotawirusy. To oznacza, że powinniśmy mieć świadomość, że można się nimi zarazić poprzez drogę kropelkową, jak i kontakt z przedmiotami, które zostały zabrudzone przez wirusa. Dlatego też, tak trudne jest uchowanie dziecka przed rotawirusami, bo w przedszkolu dotyka ono zabawek, którymi bawiły się inne dzieci, w dodatku przebywa w zamkniętym skupisku, no i dzieci nie mają jeszcze rozwiniętej dbałości o higienę, która mogłaby chronić je przed zachorowaniem. Z tego powodu, powinniśmy wiedzieć, jakie są pierwsze objawy zachorowania na rotawirusy, tak abyśmy już od samego początku byli czujni i przy kolejnych pojawiających się objawach, nie mieli wątpliwości, z jaką chorobą zmaga się organizm naszego dziecka.

Na początek temperatura

Przede wszystkim na samym początku pojawi się temperatura.

Nie będzie ona wysoka, bo będzie utrzymywała się w okolicach 38ºC, ale powinna być ona dla nas sygnałem, że dzieje się coś złego. Jeśli będzie się utrzymywała przez 2 – 3 dni, a po tym czasie dojdą do niej jeszcze wymioty, to powinniśmy nastawiać się na to, że nasze dziecko zaraziło się rotawirusami. Jeśli do tego wszystkiego dojdzie jeszcze biegunka, apatia i brak apetytu, to nie powinniśmy mieć już wątpliwości, z jakim schorzeniem mamy do czynienia i jakie działania powinniśmy podjąć, tak aby wspomóc organizm naszego dziecka w chorobie. Możemy próbować zbijać temperaturę, chociaż przy tej wysokości raczej nie będzie to konieczne. Jeśli już to lepiej przykładać dziecku chłodne kompresy, niż podawać leki, ponieważ istnieje spora szansa na to, że i tak je zwymiotuje.

Najważniejsze jednak jest tutaj to, abyśmy dopilnowali, żeby dziecko jak najwięcej piło. Oczywiście powinno się to odbywać często, a małymi łyczkami, bo tylko w ten sposób będzie szansa, że dziecko utrzyma płyny w organizmie.